Skrywane piękno i tajemnice Jury Krakowsko-Częstochowskiej

Zapewne każdy z nas ma swoje ulubione miejsce w Polsce, do którego lubi wracać wciąż i wciąż, mimo odkrytego już każdego jednego zakątka i znanej każdej twarzy okolicznych gospodarzy. My mamy kilka, ukrytych bardziej lub mniej, wszystkie leżące na południu kraju. Jednym z nich jest Jura Krakowsko-Częstochowska, najpiękniejszy, a na pewno najbardziej urozmaicony historycznie i przyrodniczo region w Polsce.

Kraina geograficzna leżąca, jak sama nazwa wskazuje, pomiędzy Krakowem i Częstochową, tworząca prawie dwustu kilometrowy pas bukowych lasów nazwany Szlakiem Orlich Gniazd. Poetycka nazwa nie wzięła się natomiast znikąd, bo na trasie znajduje się w sumie siedemnaście ruin i zamków, budowanych na trudno dostępnych skalistych wzniesieniach. Szlak swoją popularność zyskał dopiero na przestrzeni ostatnich lat, a dzięki wciąż rozwijanej, atrakcyjnej bazie noclegowej i turystycznej gości z roku na rok przybywa. I bardzo dobrze, bo historia jest istotna, a tworzeniu tej towarzyszył sam Kazimierz Wielki, który musiał zbudować system obronny, pozwalający na swobodne poruszanie się handlarzy szlakiem z Wielkopolski do Krakowa i obronę granicy kraju. Kilkanaście twierdz znajdujących się na szlaku liczy sobie zatem nawet osiemset lat…

Fanom aktywnego wypoczynku Wyżyna Krakowsko-Częstochowska ma do zaoferowania szereg licznych rozrywek. Jej walory naturalne coraz częściej powołują do życia nowe ośrodki noclegowe i atrakcje agroturystyczne, które razem tworzą zwartą krajobrazowo kompozycję. Wspinaczka, turystyka piesza i rowerowa, jeździectwo, kajakarstwo czy żeglarstwo albo narciarstwo to tylko niektóre formy rekreacji, dostępne na terenach Jury.

Najbardziej urokliwym zakątkiem jury jest, objęta obszarem Natura 2000, Dolina Górnej Pilicy. Z olbrzymimi naturalnymi siedliskami roślinnymi oraz różnorodną populacją zwierząt związanych ze środowiskiem ziemnym i wodnym stanowi prawdziwy południowy azyl i przyciąga coraz liczniejszą grupę kajakarzy, wędkarzy i ludzi poszukujących ucieczki od wielkomiejskiego zgiełku. Nie zapominajmy jednak, że piękno nie jest wartością stałą, a tereny nie tylko tego opisywanego zakątka, ale wielu regionów Polski tracą z uwagi na postępujące i coraz bardziej wymykające się spod kontroli przemiany krajobrazu spowodowane między innymi eksploracją turystyczną. Zadbajmy więc o to, aby pozostawiać miejsca, które odwiedzamy, takimi, jakie je zastaliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *